Psychoza, depresja czy stany lękowe –  naukowcy z Oksfordu, alarmują, iż u co trzeciego ozdrowieńca COVID-19 w ciągu pół roku od zachorowania diagnozuje się zaburzenia psychiczne i neurologiczne. To niestety nie wszystko. Do lekarzy wciąż zgłaszają się kolejni pacjenci, którzy dotychczas prowadzili normalne życie, a po przebyciu choroby pojawiły się u nich problemy związane z psychiką i trudnymi stanami emocjonalnymi.

Jaki wpływ ma COVID-19 na zdrowie psychiczne?

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Oksfordzkim są naprawdę niepokojące. Koronawirus SARS-CoV-2 wpływa nie tylko na drogi oddechowe, ale także atakuje inne narządy. Kolejne badania związane z tym wirusem dowodzą, iż negatywnie oddziałuje również na pracę mózgu. Naukowcy, badając ozdrowieńców COVID-19 odkryli, że część z nich ma problemy ze swoim zdrowiem psychicznym. Jakie typy zaburzeń wykryto?

  • Lęk,
  • Depresja,
  • Bezsilność,
  • Silny, często traumatyczny stres,
  • Bezsenność,
  • Uczucie niepokoju,
  • Zachowania lękowe, kompulsywne,
  • Ataki paniki,
  • Zaburzenia koncentracji,
  • Problemy z pamięcią,
  • Drażliwość.

Według naukowców ozdrowieńcy są również bardziej narażeni na wystąpienie demencji.  Chorzy, którzy uznani byli za pacjentów w najcięższym stanie i wymagali oni leczenia w oddziale intensywnej terapii, a także wentylacji mechanicznej, mogą cierpieć na przewlekły zespół stresu pourazowego (z ang. PTSD). Nie oznacza to, że nie zaobserwowano zaburzeń także u osób, które nie wymagały hospitalizacji, a infekcje leczyły w warunkach domowych.

Skąd biorą się zaburzenia psychiczne u ozdrowieńców?

Dokładne zrozumienie występowania powikłań o charakterze neurologicznych w przypadku COVID-19 wymaga długoterminowego monitorowania ich następstw po jego remisji. Specjaliści podają jednak, iż koronawirus SARS-CoV-2 jest wirusem neurotropowym. Oznacza to, że posiada możliwość bezpośredniego oddziaływania na komórki nerwowe oraz glejowe. Dostaje się od do mózgu, wykazując tam neurotoksyczne działanie. Często też zaburzenia mogą wynikać ze sposobu leczenia infekcji. Mowa tutaj o przypadkach pacjentów, u których do kuracji stosowano sterydy. Także one mogą wpływać na zwiększenie ryzyka powstawania zaburzeń depresyjno-lękowych.

Zaburzenia depresyjno-lękowe związane z COVID-19 – czy powinno się je leczyć?

Pomimo krążących w społeczeństwie mitów – zaburzenia depresyjno-lękowe są stanem chorobowym. Nie jest to błahy, wymyślony problem, a realne zagrożenie dla zdrowia. Z tego właśnie powodu powinno się, a nawet należy je leczyć. Takie zaburzenia mogą wpływać na znaczne utrudnienie codziennego funkcjonowania. Zaawansowana depresja może skończyć się nawet śmiercią chorego, który z powodu złego stanu zdrowia psychicznego może targnąć się na swoje życie. W takich przypadkach należy reagować już przy pierwszych symptomach. W przypadku wystąpienia poniższych objawów u ozdrowieńców warto zgłosić się do lekarza specjalisty.

  • Nagłe pogorszenie stanu psychicznego,
  • Niemożność i niechęć do wykonywania podstawowych czynności,
  • Przewlekła bezsenność,
  • Nadmierna senność,
  • Przewlekłe uczucie lęku,
  • Ataki paniki,
  • Zobojętnienie,
  • Myślenie o śmierci.

Przebycie koronawirusa COVID-19 może wpłynąć na  pojawienie się objawów psychicznych, jednak warto pamiętać, że nie zawsze muszą one prowadzić do poważnych zaburzeń. Nie oznacza to jednak, że nie mogą się rozwinąć i mieć wpływu na wystąpienie przypadłości psychicznych takich jak stany lękowe, depresyjne, a także zespół stresu pourazowego. W takich przypadku warto udać do lekarza specjalisty.